Damian: Już nie potrzebuję plasterka.
Mama: Super, to już ci się paluszek zagoił?
Damian: Tak, cały ostygł i już jest zdrowy.
Zbliża się okres jesiennych i zimowych niedyspozycji. Zaczynamy przeczesywać internet szukając sposobów na przeziębienie, na katar, na grypę. Wykupimy pół apteki preparatów na kaszel, na gorączkę, na zatoki. Zaczniemy zastanawiać się co się stało, że znowu nas to dopadło. Co z tą naszą odpornością? Co zrobiliśmy nie tak?
Wiemy, że powinniśmy się hartować do jesieni. Wiemy, że powinniśmy postawić na aktywność fizyczną oraz dietę bogatą w witaminy, aby wzmocnić organizm. Coś nam świta o omega-3 i DHA, więc staramy się gdzieś tam tę rybę na talerzu znaleźć i przemycić dzieciom. Natomiast nie sprawdzamy zazwyczaj jaką rybę, ile tej ryby i co ewentualnie jak tej ryby nie uda się zjeść. A to bardzo istotne informacje, które poza tym, że powinniśmy stosować w odniesieniu do siebie, to mogą pomóc nam wzmacniać odporność naszych dzieci.
DHA w rozwinięciu to kwas dekozaheksaenowy należący do grupy kwasów omega-3. Naukowcy podkreślają, że ma on korzystny wpływ na organizm człowieka, a jego niedobory mogą przyczyniać się do chorób układu odpornościowego. Badania dowodzą, że ma działanie przeciwnowotworowe, działa korzystnie na układ nerwowy i układ krążenia, a dodatkowo wpływa na prawidłowy rozwój wzroku u dzieci. Dawkowany w odpowiednich porcjach posiada same zalety. Jakie dawki powinniśmy zatem serwować naszym dzieciom, aby wpłynęły korzystnie na ich zdrowie i rozwój?
DZIECI W WIEKU SZKOLNYM I PRZEDSZKOLNYM
Instytut Żywności i Żywienia określił normę DHA dla dzieci w wieku 2-18 lat na poziomie 250mg dziennie (jak dla dorosłego). Odpowiada to 1-2 porcjom tłustych ryb tygodniowo lub dawkowaniu innych produktów bogatych w DHA na co dzień.
Jakie produkty dostarczą naszym dzieciom DHA? Poza suplementami diety zawierającymi tran, możemy planować posiłki z uwzględnieniem naturalnych produktów bogatych w kwasy omega-3. Znajdziemy je w rybach takich jak łosoś, dorsz czy halibut. Możemy uzupełniać olejami roślinnymi takimi jak olej sojowy, lniany lub rzepakowy. Dostarczymy ich również podsuwając dzieciom orzechy, pestki dyni czy migdały.
NIEMOWLĘTA I MAŁE DZIECI
W przypadku niemowląt i dzieci do drugiego roku życia IŻiŻ wskazuje normę dzienną kwasów DHA w diecie na poziomie 50-100mg spożycia dziennego.
Dzieciom karmionym naturalnie, kwasów DHA dostarcza mama. To ona musi dbać o odpowiednią dietę podczas karmienia piersią, uwzględniającą produkty zawierające ten kwas lub stosować suplementy przeznaczone dla kobiet karmiących. Dodatkowo należy pamiętać o podawaniu dziecku Witaminy D oraz Witaminy K.
Dzieci karmione mlekiem modyfikowanym powinny mieć zapewnione dostarczanie odpowiedniego poziomu DHA w mieszance. Jak wskazuje Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) odpowiedni wskaźnik DHA dla niemowląt wynosi 0,3% kwasów tłuszczowych ogółem. Jest to poziom, który przyczynia się do prawidłowego rozwoju wzroku u maluchów. Warto zatem wybierać mleko modyfikowane, którego skład zapewnia utrzymanie poziomu DHA zgodnego z zaleceniami ekspertów.
Dla dzieci z rozszerzoną dietą, które poza mlekiem otrzymują już dodatkowe posiłki, odpowiednie ilości DHA najlepiej skonsultować z pediatrą, gdyż uzależnione są one od ilości spożywanego mleka w ciągu dnia oraz urozmaiconej diety.
Dbając o dostarczanie naszym pociechom odpowiedniej dawki DHA od pierwszych dni życia, wspieramy prawidłowy rozwój wzroku dzieci, a także wzmacniamy ich układ odpornościowy. Należy pamiętać jednak, aby jak w każdym aspekcie naszego życia – dbać o odpowiednie proporcje w diecie i trzymać się zalecanych norm spożycia, aby przypadkiem nie przedawkować. To pozwoli wykorzystać nam pełnię zdrowia do wspólnych aktywności z dziećmi, niezależnie od pogody.
Wpis powstał we współpracy z firmą Mead Johnson Nutrition, producentem mleka Enfamil Premium 2, zawierającym kwas DHA na poziomie, który wspomaga prawidłowy rozwój wzroku dziecka.
Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.
There may be an issue with the Instagram access token that you are using. Your server might also be unable to connect to Instagram at this time.
Copyright © 2018 - Super-Synowie.pl All Rights Reserved
Karmię piersią, więc od początku biorę DHA w kapsułkach. Córka ma zatem DHA wraz z moim mlekiem. A teraz rozszerzamy jej diete i uwielbia rybę
U nas ryba dwa razy w tygodniu to standard 🙂 Polecam łososia polanego jogurtem z kaparami – rewelacja. jemy migdały 🙂 i od września Maja codziennie chętnie popija tran 🙂 A gdy była na piersi (a była do 26 mc życia) codziennie ja przyjmowałam dawkę 500 DHA 🙂
O to chyba też muszę pomyśleć o tym mleku. Ja póki co wspierałam rozwój małego pod kątem tych kwasów dha i kiedy karmiłam piersią brałam jeszcze suplement bogaty w te kwasy pregna 250dha się nazywa. Może któreś z was kojarzą albo też brały.
Jeszcze nie dawałam małej nic typowo aby poprawić odporność. Od początku staram się ją naturalnie wspomagać zdrowa dietą, spacerami nawet jeśli pogoda nie jest zachęcająca. Problemu raczej nie mam w tamtym sezonie była raz chora, myślę że to dobry wynik na przedszkolaka 🙂
To bardzo dobry wynik, zatem gratulujemy pomyślnego naturalnego hartowania! 🙂
Staramy się jeśc dużo ryb, na szczęście dzieciaki lubią, ale i tak posiłkujemy się tranem 🙂
To bardzo wygodna forma dostarczania dzieciom i sobie odpowiedniej dawki DHA – też się nią posiłkujemy 🙂
staram się jeść sporo ryb. niby je lubię, ale mimo wszystko wychodzi na to, że jem ich zbyt mało.
Nic straconego – na zdrowe zmiany w diecie nigdy nie jest za późno 🙂
teraz częściej jadamy ryby,moje dzieci i tak są jakoś odporne i rzadko chorują
Zdrowie to podstawa, wiec dobrze, że udaje Wam się uniknąć częstych chorób – oby tak dalej 🙂
To ja wolę tran, który podaję synom, niż mleko modyfikowane 🙂 I ryby.
Jestem zdania, że jeżeli już trzeba podawać mleko modyfikowane to powinno się je dobrać z pediatrą czy dietetykiem 🙂
Mleko modyfikowane nie jest zamiennikiem tranu i w tekście nie ma o tym mowy. Natomiast jeśli są mamy, które podają swoim dzieciom mleko modyfikowane, to dobrze żeby wiedziały, że są mleka, które zapewniają odpowiednią dawkę DHA niemowlętom i zwracały na to uwagę.
W moim komentarzu też słowa nie ma o tym, że by tran był zamiennikiem 🙂 🙂
Po prostu mam wybór i wolę podawać tran.
Jeżeli chodzi o samo MM to składy są tak różne bo i potrzeby dzieci różne dlatego powinien przy wyborze pomagać pediatra bądź dietetyk, który zna dziecko, jego wyniki badań i zapotrzebowanie. Tu zdania nie zmienię, że nie powinno się reklamować MM.
Informacja w poście dotycząca mleka modyfikowanego jest przeznaczona dla rodziców, których dzieci są takim mlekiem karmione, żeby wiedzieli, że w niektórych produktach jest już odpowiednia dawka DHA i żeby zwrócili na to uwagę, gdy będą chcieli na przykład dodatkowo podawać tran. Nie ma w tym nic nieodpowiedniego.
Rybki, awokado, olej rzepakowy na stałe w naszym menu, ale teraz i suplementy łykamy 😉
I tak trzymać 🙂
– Mamo, mamo, kub mi rybkę! – krzyczy Kinia w sklepie. Wszystkie oczy matek się zaszkliły ze wzruszenia a potem popatrzyły na mnie, bo ciekawe jak ja z tego wyjdę.
– A co z nią zrobisz?
– Najpierw poleży w lodówce, a potem ją zjem!
Mina zebranych – bezcenna!
Brawo dla Kinii! Miałam podobną sytuację w sklepie, gdy moje dziecko prosiło o zakup zwykłej wody, więc wyobrażam sobie co czułaś 😉
Cały ostygł! Dobre 🙂
Cudne zdjęcia 🙂 Ja nawet nie mam kiedy robić, bo stale leje 🙁
Udało nam się zaliczyć wycieczkę kasztanową jeszcze przed tymi ulewami, także mieliśmy trochę szczęścia w tym roku 😉
Piękne te kasztany! Rybki są zdrowe – niech jedzą i dzieci i my – dorośli 😉
Pozostaje jedynie dodać – na zdrówko i smacznego! 🙂
Bardzo lubimy łososia, ale staramy się kupować z dzikich podobno połowów z Atlantyku lub Alaski. Mój synek lubi też bardzo avokado. Staramy się jeść dużo zdrowych tłuszczy, ale dodatkowo wspomagamy się Omega med. Świetny post, bo to o czym piszesz jest ważniejsze niż nam się wydaje 🙂
Dzięki – Moje dzieciaki nie przepadają akurat za avocado, ale lubią rybki i podjadają migdały w ramach przekąski. Myślę, że każda forma przemycenia zdrowych tłuszczów jest dobra 🙂
Ryby zdecydowanie wygrywają 😉
Masz rację – nie powinno zabraknąć ich w żadnej diecie 🙂